Wyzwanie
Czego potrzebował klient
Łazienka w przedwojennej kamienicy na Żoliborzu ma niecałe pięć metrów kwadratowych i tylko jedno niewielkie okno, przez co bywa wilgotna nawet przy sprawnej wentylacji grawitacyjnej, szczególnie po prysznicu w chłodniejsze miesiące. Właściciele chcieli ciepły wygląd drewna zamiast typowych, chłodnych płytek na froncie szafki podumywalkowej, ale obawiali się, że fornir w takich warunkach szybko się odkształci, odklei na krawędziach albo pociemnieje od wilgoci.
Rozwiązanie
Co zaprojektowaliśmy i dlaczego
Zastosowaliśmy fornir naturalny z impregnacją do pomieszczeń wilgotnych i dodatkowym uszczelnieniem krawędzi, najbardziej narażonych na kontakt z wodą przy umywalce. Fronty otwierają się bez uchwytów, systemem frezu, żeby nic nie zbierało wody i osadu z kamienia. Szafkę podumywalkową zawiesiliśmy dziesięć centymetrów nad podłogą, co ułatwia mycie posadzki i ogranicza kontakt cokołu z wodą. Z tyłu korpusu i pod frontem zostawiliśmy szczelinę wentylacyjną, żeby wilgotne powietrze nie zalegało wewnątrz szafki po prysznicu. Nad umywalką zawiesiliśmy płytką szafkę z lustrem i oświetleniem LED wzdłuż krawędzi, które w małej łazience zastępuje główne oświetlenie sufitowe. Od pomiaru do montażu minęło pięć tygodni, mimo dodatkowego czasu potrzebnego na impregnację forniru przed montażem.